Posty

Dorosłość odliczana kieszonkowym

Obraz
Nie wiem, ile lat dawałam sobie w marzeniach 5-letniej dziewczynki myśląc o swoim domu, najlepszej pracy, (wtedy jeszcze) mężu. Trzydzieści lat dla takiego brzdąca to czas najwyższy, by umrzeć, więc pewnie był to zakres między 18-20. Za chwilę przestanę się mieścić w tej rubryce tym samym zawiodę duszę 5-letniego, marzącego wtedy o dorosłości, dzieciaka. Pytanie, czy jest inne rozwiązanie? Pytanie, które jest dla mnie najbardziej przerażające, brzmi:  "Co jest Twoim hobby?" . "Yyy...tak?". Po prostu nie odkryłam jeszcze nic, w czym byłabym wybitna, a robić lubię ciągle coś. Także przez brak konkretów łapię zajawki na wszystko i na chwilę. A to nie jest hobby. Także na ewentualnych zainteresowaniach przyszłości bym nie budowała. Zatem może wykształcenie? Po męczącym, jak szlag i mało dającym liceum mam maturę. Sukces. Równie dobrze, mogli by nas z automatu gdzieś na uczelnie przydzielić, i tak mało kto jest zdecydowany na konkretny kierunek świeżo po liceum. No ...

"Człowiekiem jestem i..."

Obraz
...nic co ludzkie nie jest mi obce? Znajome? Powinno być. Kocham studiować ludzkie zachowania! Jeśli ktoś spyta mnie o moje hobby, właśnie takie zajęcie będę wymieniać. Cudowna sprawa. Nieistotne, czy skupiam się na jednej osobie, czy na całym zbiorowisku, w każdej sytuacji jest to wciągające. Po ostatnich rozważaniach nie mogę sobie tego darować. Człowiek jest niezwykle fascynujący. " Osoba  ( πρόσωπον  [prosopon], łac.   persona ) – pierwotnie, zarówno po grecku, jak i po łacinie słowo to oznaczało „maskę”, którą zakładali aktorzy w  teatrze starożytnym . Następnie zaczęto go używać w odniesieniu do roli, jaką jednostka odgrywa w dramacie życia . Podmiot  o rozumnej naturze ." ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Osoba) Dlaczego w takim razie tak mało z nas żyje w zgodzie z tą naturą? Jesteśmy dość ogłupionym społeczeństwem. Tak mi się wydaje po obserwacji zachowania swojego czy innych. Internety, wiedza zdobyta przez przodków, naukowcy i wyni...

Nie mam pracy, ale mam życie w internecie

Obraz
Czas nie ma znaczenia. Po prostu warto będzie tu kiedyś zajrzeć i przemyśleć, jak bardzo się wszystko zmieniło. Luźne informacje, grupowa terapia, anonimowa grupowa terapia. Whatever. Studia były przynajmniej czymś, co trzymało w ryzach. Stały kontakt z ludźmi zmusza do odpowiedniego zachowania, łączą się z tym pewne obowiązki. Brak anonimowości i fakt, że będziesz oceniany. Bo będziesz i tak naprawdę bardzo Cię to obchodzi, tylko udajesz, że jest inaczej. Tego już nie ma. Czy to zmusza do radzenia sobie z inną rzeczywistością? To zmusza raczej to poradzenia sobie ze sobą i obiecania sobie, że nie ucieknie się znowu do samotności. To przecież najprostsze rozwiązanie. Odżywa humanistyczna natura. W ryzach, które stworzysz. Ktoś, kto wyrwał się z tego szaleństwa wykorzysta każdą chwilę i najmniejszy kawałek wolności, nie da sobie przez ten krótki moment nic wmówić. Bycie człowiekiem w najprostszej postaci. Poznawanie, inspiracja. Zanim to wszystko trafi szlag i trzeba będzie w...

50% sukcesu

Obraz
Gdy masz wolne od ludzi, jakoś łatwiej dochodzisz ze sobą do porozumienia. Wolne od ludzi masz wtedy, gdy dochodzisz do wniosku, że nie są Ci potrzebni, a w zasadzie ich obecność, wsparcie, dobre słowo. Tylko nie uświadamiaj sobie, że oni się do tego nie nadają. Wszyscy wiemy, że tak jest, tylko po co się dobijać? Uświadomienie sobie swojej siły, jest cholernie ważne. Nie wierzę w przypadki, wierzę w jedną Siłę, która tym wszystkim kręci i zastanawiam się, co ja Jej takiego zrobiłam, że notorycznie się mści. Robi to znieczulając moich bliskich na moje problemy, znajdując mi zajęcia przeszkadzające mi w wypełnianiu własnych obowiązków, takie tam. Nie czuję się osamotniona i porzucona. Nie chcę zwalić swoich problemów, na coś, co według niektórych w ogóle nie istnieje, ale to wykorzystywanie moich, choćby najmniejszych potknięć, zaczyna być nie do zniesienia.  Zaskakujący (nie, w sumie nie, wszyscy wiemy, że tak jest, a mimo to, zawsze jesteśmy zdumieni) jest fakt, gdy jeśli...

Skoro w stadzie, to jak zwierzęta?

Obraz
Pierwszy raz zostałam rzucona na taką wodę. Nikt tego nie planował. Jednym z plusów całej śląskiej metropolii jest to, że jak Ci się nie podoba w jednym mieście, wsiadasz w auto, busa, pociąg i za 20 minut możesz być w centrum drugiej. Super sprawa. Swoją drogą zawiódł mnie mój Heimatstadt. No ale jeśli nudzisz się w centrum w sobotnią noc, bo miasto nie ma Ci nic do zaoferowania to wiedz, że trzeba uciekać. No to Kato! I tak pomknęłyśmy całe 20km do centrum z nadzieją, że będzie choć odrobinę lepiej. A tam ludzie chyba zegarki pogubili. Godzina nie miała znaczenia, czułyśmy się tam, jakby nas z ostatniej wsi wypuścili do normalnych ludzi. Chociaż do tej normalności to za chwilę... Wszyscy uśmiechnięci, zadowoleni, (pijani), otwarci na innych. Przede wszystkim - gdzie się nie obrócisz, inny klub, inny pub, kolejne miejsce, gdzie możesz się zabawić i mieć gdzieś cały świat.  ...Jest jeden, malusieńki minus. Ludzie zachowujący się jak zwierzęta. I jak tak teraz myślę, to ma...

Matura 2k15

Obraz
Skończyłam maturki w tym tygodniu. Nie, nie powiem Wam, jak mi poszło, nie będę oceniać poziomu egzaminów. Mam nadzieję, że tegoroczni maturzyści spełnią swoje plany, a tegoroczna matura nie zepsuję im marzeń. Bo jakby zakładam, że takowe macie. To dobrze, na pewno czujecie się bardziej bezpieczni, bardziej pewni. Coś sobie postanowiliście i możecie dążyć do realizacji tego. Gratuluję. A tak naprawdę przy Was wyglądam jak mała dziewczynka zapatrzona na swoich idoli, mówiąca "wooooow" i nie mogąca uwierzyć, ze takie coś jest możliwe.  Dawno nie miałam tak obojętnego stosunku do tego, co się dzieje. A w sumie nie dzieje się nic... To znaczy ja nic nie robię, żeby się działo. Tak zdawałam te matury ze świadomością, że nie jest mi to potrzebne, nic mi nie da, nie mam przyszłości, nie dam rady zadowalająco dobrze... Wydaje mi się nawet, że gdyby jakimś cudem okazało się, że jednej z pisemnych nie zdałam, wielce bym się nie przejęła no bo czemu? Egzamin jak egzamin, kolejny w...

"To nie potrwa długo, to zbyt głupie"

Obraz
Ciężko zrozumieć sytuacje, w jakich znajduje się drugi człowiek, gdy sami nie mamy z nimi do czynienia. Trudne sytuacje. Z całych sił na pewno staramy się wesprzeć, próbować sobie wyobrazić stan drugiej osoby, ale nie przychodzi to łatwo. Zagubienie, osamotnienie, strach przez uzewnętrznianiem się ze swoją prawdziwą tożsamością, różne fobie i choroby. Przecież dobrze wiemy na czym to polega. Tak nam się wydaje. Dopiero, gdy osobiście nas to dotyka, dociera do nas, jak bardzo byliśmy ślepi. Chcieliśmy jak najlepiej. Zbyt duża odległość między nami, a prawdziwym problemem drugiej osoby. Jeśli te problemy nie pochłonęły dostatecznie, żeby jeszcze stwarzać pozory normalności w świecie, w jakim się funkcjonuje, scenariusz wygląda bardzo podobnie w niejednej sytuacji. Jest parę osób, które kochają, masa znajomych, przyjaciel, może dwóch. Każdego dnia dzieje się coś pozytywnego, śmiejesz się z nimi wszystkimi i nawet negatywne momenty w ciągu dnia nie są w stanie zburzyć tej otoczki. Prz...