Posty

Wyświetlam posty z etykietą melancholia

Tak, to dziś.

Obraz
To jeden z tych dni, teoretycznie skłaniających do przemyśleń. To jeden z tych dni, które powinny być ambitne. To jeden z tych dni, które męczą. To jeden z tych dni. Każdego z nas to dopada. Melancholia i uczucie, gdy szukamy sensu. Mamy plany, coś, wydaje nam się, poukładanego, a nagle następuje obrót o 180 (a nie, o zgrozo, jak myśli większość - 360) stopni. Wychodzi moja natura perfekcjonistki i realistki.  Marzenia, to jedno, ale plany, które się ma bez dwóch zdań muszą zostać zrealizowane. A bywa różnie. Ludzie są różni. Jedni potrafią uskrzydlić nas i nasze marzenia, drudzy zrzucą nas na dno nie przejmując się totalnie. Nasze życie jakie zróżnicowane. Raz idziemy chodnikiem usłanym różami, następnie kroczymy już raczej po mniej przyjemnych ścieżkach.  Los? Przypadek? Nie sądzę i mówię całkiem serio. Wszystko jest gdzieś zaplanowane. Egzystencja ludzi przyczynowo-skutkowa. To, że zmienisz swoje życie, nie oznacza, że pozmieniałeś plany odgórnie narzu...