Skutki uboczne
Wszystko jest takie śmieszne i takie zabawne. Nie przejmujmy się niczym, bawmy cały czas! No bo czemu nie? To chyba przez świat. Nie pozwala nam na bycie stale takimi dziećmi. Wszystko jest takie cudowne do czasu. Różnie z nim bywa, ale na zdrowy rozsądek, nie jesteśmy w stanie bawić się w swoim życiu wciąż i nieustannie. Niestety. Nie mam nawet na myśli okresu dorastania, potem podjemowania ważnych decyzji, stawania się dorosłymi. Chodzi mi o każdy dzień, pojedyncze momenty, które musimy wyważyć, dobrze zdecydować jakie będą, jakimi my mamy być w danej chwili, ponieważ każda taka chwila odbija się w mniejszym lub większym stopniu w przyszłości. Już kiedyś pisałam o życiu, jako konstrukcji przyczynowo-skutkowej. Nieważne, jak bardzo żylibyśmy "ideologią #YOLO" nie przeskoczymy tego, że kiedyś poniesiemy konsekwencje wszystkich swoich czynów. Nieistotne, czy są i jak bardzo istotne lub czy efekty zobaczymy po ułamku sekundy, kilku dniach, roku. Czasem nawet nie zwrócimy ...