Posty

Wyświetlam posty z etykietą błędy

Mój jeden raz

Mogę mówić o błędach młodości w wieku 17 lat? Jasne, że mogę! Generalnie tym razem na tapecie decyzje, które od pewnego czasu są nieodłączną częścią naszego życia. Nie trzeba było nawet popełniać błędów, przecież każde zdarzenie niesie ze sobą konsekwencje. Bardzo dociera do mnie "Ludzie to przyczyny, a zdarzenia to skutki." No jak nie, jak tak? Każde postępowanie inspirowane jest jakimś człowiekiem, lub wręcz powodowane przez zachowanie innego człowieka. Rzadko kiedy robimy coś tylko dlatego, bo tak sobie wymyśliliśmy nie patrząc na bodźce zewnętrzne. Może nie zdajemy sobie sprawy i działa tu podświadomość, ale tak jest. Zatem ludzie są tą przyczyną. Na tym etapie raczej nie oceniamy tego, co zamierzamy zrobić, bo jesteśmy tak wpatrzeni w plany, które już się zakorzeniły, że ocena jest mało ważna. Nasze działanie (tu nikogo nie zaskoczę, ale napiszę, żeby była ciągłość) jest typowym przebiegiem planów. Najczęściej wtedy też nie myślimy co robimy; skoro to jest teoretyczni...