Posty

Wyświetlam posty z etykietą zrozumienie

Mały własny świat

Obraz
To zagadnienie albo jest tak bardzo niezrozumiałe jeszcze, albo ludzie dziwnie od niego, "na wszelki wypadek" odstają, jakby to było coś zaraźliwego. Spokojnie, taki się człowiek rodzi, tylko dość istotne przeżycia życiowe są w stanie to zmienić.  INTROWERTYCY Podobno przeważają w społeczeństwie, ale ja tam nie ufam statystykom, co nie podają błędów. Nieistotne w zasadzie. Ja zawsze miałam wrażenie, że to grupa "wybrana". To nie byle kto. Nie każdy mógłby być introwertykiem. Nie ufam? Nie do końca, aczkolwiek kieruję się zasadą zdrowego rozsądku, jak również zasadą ograniczonego zaufania.  Nie współpracuję? Jeśli trzeba, to potrafię, aczkolwiek unikam "jeśli trzeba" . Wina perfekcjonizmu i chęci bycia dla siebie samej szefem i załogą. Nie zaprzyjaźniam się? I owszem, nie potrzebuję. Potrafię być bardzo przyjacielsko nastawiona nawet dla obcych mi osób, które czują, że mogą mieć we mnie oparcie, ale to będzie działać tylko w jedną stronę. Gdyby...

Szalona!

Obraz
Zdarza się. Każdemu się zdarzają głupie pomysły. To znaczy każdy coś tam sobie kiedyś ubzdura i wierzy w to bezgranicznie nawet, jeśli ludzie wokół próbują go od tego odwieść, próbują to od niego odsunąć. W tym momencie każdy jest wyznawcą swojej idei, pomysłu i nic tego nie zmieni. I dobrze. W końcu każdy ma prawo popełniać błędy. Każdy ma też pewnie takiego swojego Pseudo - Anioła Stróża. Osobę, która zawsze sceptycznie podchodzi do naszych szaleństw i co gorsza stara się nas od nich odciągnąć! Co to za pomysł? Przecież nasze plany są doskonałe! Już mniejsza czego dotyczą nasze plany, nie to jest sednem sprawy. Chodzi mi o Tę osobę. W zasadzie ciężko go nazwać przyjacielem - to za dużo, ale z drugiej strony pojawia się w odpowiednich miejscach o odpowiednich porach. To nie jest przypadek. To więź tworzona od paru lat, to relacja opierająca się na długiej i naprawdę porządnej znajomości. Nie trzeba się zgadzać w prowizorycznych sprawach, ba, nawet w oczywistych, nie trzeba mi...