Ja, taka skomplikowana
Zawsze chciałam być dorosła, samodzielna, piękna i zakochana. AHH, TO DZIECIŃSTWO... Kolejny wyczekiwany dzień, kolejny dzień pełen nadziei, kolejny dzień, który miał być cudowny, niesamowity i przepełniony pozytywnymi emocjami. Człowiek sobie planuje, układa, stwarza swoje wersję... To by było za proste. Na górze ktoś się wyśmienicie bawi. Jedno zdarzenie, teoretycznie planowane i wyczekiwane, zmienia wszystko. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć konsekwencji wszystkich zdarzeń. Całe szczęście! Jaki świat byłby nudny... Co nie zmienia faktu, że łatwiej byłoby się odnaleźć. Jak na razie - zagubienie, lvl: dość mocny. Pewność siebie mnie zgubi. Ratuje mnie Sokrates. Ja też wiem, że nic nie wiem. Aktualnie przynajmniej. Ciężko układać sobie myśli nie wiedząc co się czuje. Gdybanie jest ciekawsze. Brak konsekwencji. Prostsze. Nie wiem czy czas coś zmieni. Często daje nam dużo, ale czy osoby i ich postawa nie dają więcej? Wahania nastrojów? Nie sądzę. Dezorientacja? Już p...