Posty

Wyświetlam posty z etykietą własne zdanie

Prosi się o zaprzestanie psucia dnia

Obraz
"Co o tym myślisz? Bo wiesz, JA UWAŻAM, ŻE..." i w zasadzie możecie dopowiedzieć sobie, co tylko chcecie, to nieistotne. Nieważne co masz do powiedzenia. Przy TEJ osobie Twoje zdanie jest przerywnikiem ciszy. Słuchasz i czujesz wyższość spowodowaną... Właśnie, czym w zasadzie? Nie trzeba specjalnie nikomu udowadniać, że ten, kto najgłośniej krzyczy najmniej ma do powiedzenia. To oczywiste wręcz. Aż odechciewa się egzystować przy kimś takim.  Uważasz, że Herbert był wariatem umysłowo ograniczonym, bo nie był w stanie ogarnąć ortografii? Mogę Ci współczuć umysłowo ograniczonego podejścia do spraw wymagających przemyśleń przy użyciu mózgu. Ale Ci tego nie mówię, bo staram się być miła. A Ty na artystę wylewasz wiadro pomyj, bo wiersza zinterpretować nie potrafisz.  Uważasz, że gatunek muzyki "jak ja to mówię" alternatywnej jest stworzony dla ludzi bez talentu, bo przecież gdyby takowy talent mieli bez problemu mogliby się wybić i nie musieliby się ukrywać pod ...

Przepraszam, pomożesz mi mieć własne zdanie?

Obraz
To jak? Kto pomoże? Ostatnio zauważyłam, że tacy ludzie są niezbędni w naszym życiu! Czemu jesteśmy tak podatni na zdanie innych? Dlaczego strach jest jedyną, tak mocną emocją, że podporządkowujemy jej swoje życie? Boimy się; "co oni powiedzą?" , "co o tym sądzą?" , "a jak im się nie spodoba?" . Rzeczywiście, mamy problem. BO CO LUDZIE POWIEDZĄ? To zaczyna być śmieszne. Nie mówię o pomocy, przecież miliony razy pytamy kogoś o radę, jego zdanie; chodzi mi raczej o podporządkowywanie własnego zdania, pod czyjeś, żeby lepiej wypaść, żeby się dopasować, żeby nie zostać odtrąconym. Teraz to już przykre. Chcąc nie chcąc każdy z nas słucha opinii innych i bez dwóch zdań nie raz miał wątpliwości co do swojego zdania. A potem wybiera tak zwaną "bezpieczną opcję", no bo nie warto się przecież wychylać, po co? Jeszcze przestali by się z Tobą liczyć. Ciężko jest być odważnym. Ale tylko dzięki temu jesteśmy naprawdę wartościowymi ludźmi.  Ostatni...