Posty

Wyświetlam posty z etykietą Thomas Hobbes

I'm back!

Tak. Po roku wróciłam. Brak weny? To raczej masa 'ciekwszych' rzeczy, które z biegiem czasu okazały się i tak niczym. Muszę mocno zaakcentować mój powrót. Chociaż...nie, nie chce mi się, i tak nikt tego nie czyta. Jeden blog, jedna osoba i znowu mi się chcę, na chwilę. ;) Niedawno znalazłam inspirację w pewnym kanale na You Tube (http://www.youtube.com/channel/UCHubq6rCkA1IaVfet98nSug) , a raczej w pytaniach człowieka tam je zadającym. Zacznę od prostego i sukcesywnie będe sobie je tutaj zadawać. Zatem "Nadzieja" i "Kiedy straciłam nadzieję?". Jesteśmy w stanie funkcjonować bez niej? Moim zdaniem nie. Nie zdajemy chyba sobie nawet sprawy, że jest ona nieodłączną częścią życia. Ona pomagała nam wyjść z najbardziej beznadziejmych życiowych rozterek, dzięki niej podnosiliśmy się i stawialiśmy czoła kolejnym problemom. Tak piszę w czasie przeszłym, ale ona JEST i nigdzie się nie wybiera, bo gdy zaczyna się zbierać, wiedz, że coś się dzieje... Nie żar...