Posty

Wyświetlam posty z etykietą najgorzej

Irytacja uszami wychodząca

Obraz
Tak, nawiązuję do poprzedniego postu. Takie połączenie bezsilności, niezrozumienia i załamania przez, nie ukrywajmy, innych ludzi. Irytowanie się z powodu rzeczy martwych do niczego nie prowadzi. Irytacja powodowana zachowaniem ludzi ma o wiele ciekawsze skutki. Postaram się bez wycieczek personalnych. Już niejeden raz narzekałam na ludzi. Co zrobić. Najczęściej po poznaniu kogoś niewartego mojej uwagi omijam go, nie nawiązuję bliższych relacji, bo szkoda mojego czasu. NAJGORZEJ, gdy ta osoba dziwnie mocno chce zagościć w moim życiu. No zdarza się, że nie zrozumie moich intencji i za mocno mnie polubi. Radzę sobie z tym. Trochę poboli i przejdzie. Umówmy się, nikt nie lubi odrzucenia, ale nie cierpię udawać, zbyt leniwa jestem. Ale zdarza się i tak, że ta osoba jest tylko po to w naszym życiu, żeby nam je uprzykrzyć. Bez skrupułów. Takie hobby chyba. Gratuluję ciekawego życia. Nigdy już tego nie pojmę. Co kieruje człowiekiem, który na siłę musi pomieszać sprawy innych? Może teg...