Posty

Wyświetlam posty z etykietą człowiek

A co, jeśli będę cała pokryta liśćmi?

Obraz
Starsi ludzie wzbudzają we mnie swego rodzaju delikatność i empatię. Ci zdolni, pracowici, silni (na swój sposób oczywiście). Nie ci słabi i niedołężni, tym współczuję, jeśli trzeba, na pewno pomogę. Jest w nich taka mądrość, doświadczenie wyczuwalne z daleka i miłość, troska, którą dostrzec można w ich oczach. Wiem sama po sobie, jak często i jak bardzo mocno można ich mieć czasem dość. Bywają irytujący, denerwujący i męczący. To wcale im nie ujmuje niczego, bo zachowują się tak z różnych powodów, które wcale nie pozwalają nam traktować ich z mniejszym szacunkiem.  Moje spojrzenie na staruszków spotka się z aprobatą, jak i wręcz odwrotnie, nie wydaje mi się żeby jakakolwiek opinia była omylną, to zależy od wychowania, od tego, jak spędzaliśmy z nimi czas. Refleksja, którą przytoczę, jak można się domyślić, związania jest z obecnym czasem zadumy. Mnie osobiście w tym wszystkim odrzuca wyraźna masowość i mocny przerost formy nad treścią. Zamiast znaleźć więcej czasu na wspomink...

Od słowa do słowa kończąc wrzaskiem

Obraz
Dlaczego ludzie uważają, że podejmowanie decyzji pod wpływem emocji są czymś złym? Przecież gdy czas właśnie mija i wydłuża się, my bardziej przyzwyczajamy się do zaistniałej sytuacji, a potem nie przykładamy tak dużej wagi, jak robiliśmy to parę dni wcześniej. Z jednej strony to dobrze, bo nie można być złym człowiekiem stale i wciąż, ale z drugiej pobłażamy niektórym sprawom i dajemy tej drugiej stronie do zrozumienia, że w zasadzie nic takiego się nie stało. Sami w to nie wierzymy, ale po pewnym czasie już tak wypada. Czemu ludzie tak robią? Czemu odpuszczają? Bo nie chcą stracić tej drugiej osoby? Być może. Samotność nadal dla wielu jest czymś przerażającym. Po coś jesteśmy tymi zwierzętami stadnymi. Pomijam skrajne przypadki, gdzie ludzie życia innego, niż w samotności, po prostu sobie nie wyobrażają, ale generalnie obecność drugiego człowieka (jakkolwiek) w naszym życiu jest jednak czymś normalnym. Czyli ten strach jest na tyle silny, że jesteśmy w stanie zmienić, a raczej u...

Jądro ciemności - nasza wyższość i egoizm

Obraz
Jak wysoką wartość ma człowiek, którego należy cenić, na którego w ogóle warto zwracać uwagę? Jak wysoką wartość ma człowiek, żeby powiedzieć, że ma on wartość jakąkolwiek?  Trzymają się mnie takie pytania, bo już od jakiegoś czasu próbuję się pogodzić ze światem. To, że nie zniosę głupoty i nie lubię ludzi głupich (nie biorąc pod uwagę ich wiedzy) to jedno, ale przecież mogłabym jakoś przeboleć tych parę minusów i polubić otoczenie. Zatem szukam tych dojść, przez które będę w stanie zaakceptować wszystko wokół.  Jak w ogóle tworzy się nasza wartość? Coś wynosimy, wiadomo, z domu. Pewnego rodzaju myślenie, jakiś system wartości, którym żyją nasi bliscy. Dużo chłoniemy z otoczenia, bardzo dużo. Z czasem z niego wybieramy o wiele więcej, niż powinniśmy i to, co "obce", ma dla nas większe znaczenie. Tworzymy siebie samych wszystkim dookoła.  A jak ukazujemy światu naszą wartość? Chyba to, co światu dajemy, to, czym go reprezentujemy o niej świadczy. Pomijam styl...