J'ai tué ma mère
Nie ja. On. A zrobił to genialnie. Od zawsze go uwielbiam; jego odpowiadanie w filmach na pytania, dla niego najważniejsze, z jakimi spotyka się w życiu, jego delikatność, ale i dojrzałość, jego artyzm i niezależność. Zdeklarowany homoseksualizm nie przeszkadza mu w mówieniu o miłości nie-homoseksualnej. Jest uroczy w tym co robi, jest wyrazisty. Jest Kanadyjczykiem, moim zdaniem, o francuskiej naturze. Artysta. Xavier Dolan. W każdym filmie porusza tematykę miłości i seksualności. Robi to w przepiękny sposób, ale jego filmy postrzega się generalnie nie, jako filmy piękne, a nietypowe. Każdy z nich odbierany zostaję nieco sensacyjnie. Tworzy filmy codzienne, współczesne, cudowne. Jego twórczość nie musi się podobać, ważne, że dociera. Ważne, że nie dociera do wszystkich. Z tym, że ja nie o nim chciałam. Bo może to ja jestem złym dzieckiem, a Jej nie mogę postrzegać w kategorii dobra, czy zła. Ważne, że jest. Z tym, że pomogłoby wzajemne zrozumienie. Ale do tego potr...