Posty

Wyświetlam posty z etykietą przyjaźń

Przyjaźń

Dziwna relacja, nie? Powinna być naturalna dla każdego człowieka. Odkąd w ogóle mamy kontakt z ludźmi świadomi czynów i słów wobec nich, odtąd zaczynamy czuć potrzebę, aby ktoś był nam bliski i by ten ktoś był z nami nieustannnie. Naturalną myślą jest myśl o tej osobie właśnie, naturalnym odruchem jest sięgnięcie po telefon i rozmowa, gdy chcemy się wyżalić albo opowiedzieć o tym, co przed momenten się wydarzyło.  Ostatnio doszłam do wniosku, że nie posiadam nikogo takiego. Może dla mnie PRZYJACIEL, to naprawdę dużo znaczące słowo, ale wiem, że gdy tak kogoś nazwę już tego nie pożałuję. Każdą osobę, którą każdy nazwałby przyjacielem u mnie znajduje mały minus przez który może być co najwyżej dobrym znajomym. Na przykład pewnej osobie nie powiem o wszystkim, nie mogę, mam dużo sekretów, innej nie wyżalę się, bo wiem, że mnie nie zrozumie, z kolejną nie będę się mogła dzielić swoim szczęściem i cieszyć, bo może ją to nawet zranić, a z jeszcze inną nigdy nie wyjdę, bo ta osoba pref...

Smile! :)

Siedzę wieczorem trzymając kubek gorącej herbaty i nie mogę przestać się uśmiechać! Po prostu nie potrafię! To jest silniejsze.. A przecież nic nie zrobiłeś, po prostu się śmiałeś. Nawet gdybyś to przeczytał, nie zrozumiałbyś, albo uznałbyś mnie za osobę niezrównoważoną. Ale ze mną jest wszystko w porządku, naprawdę. Nic nas nie łączy. No dobra, poza klasą i kolorem oczu, ale tak naprawdę nawet rzadko kiedy rozmawiamy tak na poważnie; czasem pójdziemy zapalić, mówisz mi co Cię boli, ale nie potrafisz się otworzyć, boisz się, może wstydzisz. Chyba nic do Ciebie nie czuję. Nie będę o tym myśleć, to głupie. Wolę cieszyć się każdym dniem, gdy razem wybuchamy śmiechem i udajemy poważnych. Gdy dusisz się własnym śmiechem, a mnie z każdą chwilą brzuch boli coraz bardziej. Akurat poczucie humoru  na całe szczęście mamy podobne! Mimo, że jesteśmy od siebie tak daleko, jednak coraz bliżej, to się chyba nazywa chemią... ;) _______________________________________________ "Nie wiem, co bę...