Posty

Wyświetlam posty z etykietą problem

"To nie potrwa długo, to zbyt głupie"

Obraz
Ciężko zrozumieć sytuacje, w jakich znajduje się drugi człowiek, gdy sami nie mamy z nimi do czynienia. Trudne sytuacje. Z całych sił na pewno staramy się wesprzeć, próbować sobie wyobrazić stan drugiej osoby, ale nie przychodzi to łatwo. Zagubienie, osamotnienie, strach przez uzewnętrznianiem się ze swoją prawdziwą tożsamością, różne fobie i choroby. Przecież dobrze wiemy na czym to polega. Tak nam się wydaje. Dopiero, gdy osobiście nas to dotyka, dociera do nas, jak bardzo byliśmy ślepi. Chcieliśmy jak najlepiej. Zbyt duża odległość między nami, a prawdziwym problemem drugiej osoby. Jeśli te problemy nie pochłonęły dostatecznie, żeby jeszcze stwarzać pozory normalności w świecie, w jakim się funkcjonuje, scenariusz wygląda bardzo podobnie w niejednej sytuacji. Jest parę osób, które kochają, masa znajomych, przyjaciel, może dwóch. Każdego dnia dzieje się coś pozytywnego, śmiejesz się z nimi wszystkimi i nawet negatywne momenty w ciągu dnia nie są w stanie zburzyć tej otoczki. Prz...

Skąd to się bierze?

Obraz
Można czuć się usprawiedliwionym mając wątpliwości i nieukierunkowane myślenie na temat siebie po obejrzeniu obrazów w reżyserii Larsa von Triera pod jakże szczerym tytułem "Nymphomaniac" ?  Oby, bo czuję się dziwnie. Nie znam się, nie umiem, nie będę się wypowiadać wyrażając niepodważalne opinie. Zastanawiam się, na ile nimfomania jest zboczeniem, a na ile skrzywieniem zakrawającym o zaburzenia, chorobę. Bo dla patrzących, a nie tylko oglądających wyżej wymieniony film szybko staje się jasne, że to uzależnienie pewnego rodzaju nie polega tylko na fizycznych odczuciach, ta fizyczność bardziej jest skutkiem. Ciężkie mimo wszystko. A film bardzo udany. Zdecydowanie nie dla wszystkich. Pokazuje każdy aspekt, radość z czerpanych doznań, ale i ból powodowany brakiem zrozumienia, czy samotność. Każdą słabość tym powodowaną, ale i siłę dzięki której stawia się temu opór. Ale osobiste odczucia i refleksje. Nie czuć zagubienia, nie czuć osamotnienia; to rodzi chęć zrozu...