Posty

Wyświetlam posty z etykietą nowaporaroku

Nie mam pracy, ale mam życie w internecie

Obraz
Czas nie ma znaczenia. Po prostu warto będzie tu kiedyś zajrzeć i przemyśleć, jak bardzo się wszystko zmieniło. Luźne informacje, grupowa terapia, anonimowa grupowa terapia. Whatever. Studia były przynajmniej czymś, co trzymało w ryzach. Stały kontakt z ludźmi zmusza do odpowiedniego zachowania, łączą się z tym pewne obowiązki. Brak anonimowości i fakt, że będziesz oceniany. Bo będziesz i tak naprawdę bardzo Cię to obchodzi, tylko udajesz, że jest inaczej. Tego już nie ma. Czy to zmusza do radzenia sobie z inną rzeczywistością? To zmusza raczej to poradzenia sobie ze sobą i obiecania sobie, że nie ucieknie się znowu do samotności. To przecież najprostsze rozwiązanie. Odżywa humanistyczna natura. W ryzach, które stworzysz. Ktoś, kto wyrwał się z tego szaleństwa wykorzysta każdą chwilę i najmniejszy kawałek wolności, nie da sobie przez ten krótki moment nic wmówić. Bycie człowiekiem w najprostszej postaci. Poznawanie, inspiracja. Zanim to wszystko trafi szlag i trzeba będzie w...