Posty

Wyświetlam posty z etykietą Bisz

Throwback

Obraz
W zasadzie to dziwne, że do tego wracam tutaj. Chociaż daję tu upust różnym wynurzeniom, więc muzyka, która tak silnie na mnie oddziałuje  jest jak najbardziej mile widziana.  A to co TEN festiwal robi z ludźmi jest wręcz nie do opisania, mimo to postaram się trochę sprowadzić to na ziemię. #9 Tauron Nowa Muzyka Festiwal na Śląsku w tym roku ponownie ugościł fanów muzyki elektronicznej i mocno alternatywnej w Katowicach na terenie kopalni, Muzeum Śląskiego. Była to moja druga edycja tego festiwalu, zatem było mi dane uczestniczyć w koncertach również w Dolinie Trzech Stawów (gdzie były ostatnie dwie odsłony). Daje to bardzo dobry pogląd na jednak mocną różnorodność. Ogromne połacie parku są niczego sobie, ale klimat, jaki został stworzony w odnowionym muzeum był naprawdę niesamowity. Samym przebywaniem tam, obserwacją gry świateł, iluminacji na ścianach budynków człowiek mógł się powoli nastrajać na magiczną noc pełną dźwięków, które tylko tam mają taką siłę rażenia...

#internet_friends #no_life #real_world_sucks

Troszku z dedykacją Ja tam życia bez internetu sobie nie wyobrażam. Do pewnego stopnia jestem uzależniona. Oczywiście zdaje sobie sprawę z ważniejszych rzeczy, ale, już abstrahując od źródła wiedzy, jest to miejsce do wyrażania siebie, swoich emocji. No i tak, ludzie publikują się w internecie, bo w realnym świecie nie są dobrze odbierani, nie są w ogóle odbierani i internet traktują, jako pewnego rodzaju ucieczkę? Czy może nawet nie próbowali i zamykają się przed światem ukazując siebie tylko tutaj? W każdym razie w internecie jest lepiej. Jest prościej. Wszystko możesz wcześniej przemyśleć sto razy, dokolorować, zretuszować. Możesz poczuć się lepszym. Często tylko w wyidealizowanym świecie możemy coś znaczyć, kogoś zainteresować, ktoś może nam ofiarować pomoc. Znajomości internetowe. Każda opiera się na innej relacji, od zakochania się w czyimś zdjęciu, przez zainteresowanie poglądami do chęci pomocy komuś. Każda z założenia jest czymś dobrym. Ale różnie bywa. Zakochaliśmy s...

Nienawidzę ludzi

"Nienawidzę ludzi, rzygać mi się chce, jak o nich wszystkich pomyślę." Powinnam sprecyzować. Przecież ile jest ludzi, którzy są dla mnie ważni i dla nich zawsze znajdę kawałek uśmiechu w najbardziej beznadziejne dni. Tych osób jest...no dwie są, tak, to sporo. Ale takie społeczeństwo. To jest niesamowicie smutne, że nie zdajemy sobie sprawy z grupowej odpowiedzialności, jaką bierzemy za głupotę, infantylność i niedojrzałość całości. A innego wyjścia nie mamy. Trzeba to dzielnie znosić.  Pomyśl sobie, jak głupi jest przeciętny człowiek, a teraz wyobraź sobie, że połowa ludzi jest jeszcze głupsza od niego. Gdzieś to przeczytałam i się przeraziłam. Oczywiście nie mówimy o wyształceniu, tylko, jak ja to lubię mówić, o życiowej głupocie ludzi. No bo jak można NIE OGARNIAĆ życia? Coraz częściej spotykam się z ludźmi, którzy mają tak płytkie perspektywy, spojrzenie, że nawet nie mogę się w nich utopić, żeby na to nie patrzeć. Jakby pomijam egoizm i to, że liczą się dla nich ...