Posty

Wyświetlam posty z etykietą plany

Żyjemy ironicznie

Obraz
Wiecie za co lubię czasy, w których żyjemy? Za wolność wyboru. Ale nie tylko, bo przecież mieliśmy ją od zawsze. Dodajmy do tego szereg możliwości do wykorzystania. Zatem jeśli możemy wybierać, a do tego mamy w czym wybierać, jestem najszczęśliwsza. W tym wszystkim jest haczyk, na który nie wszyscy zwracają uwagę. Malutki problem w tym całym szale, a efekty mogą zepsuć wszystko. Mianowicie trzeba wybierać (UWAGA!) mądrze. Ja wiem, wiem! To może być problematyczne na początku, ale spokojnie, wszystko jest do zrobienia. To nie jest tak, stajesz przed możliwością wyboru; masz trzy pudełka, wybierasz, cieszysz się z wyboru. Rzadko kiedy całkowicie oddajemy się w ręce losu. Niby tak nam wszystko jedno, niby czysty przypadek, niech się dzieje, co ma się dziać, ale ZAWSZE czymś, nawet podświadomie, się kierujemy. Tylko co, gdy sami nie wiemy czego chcemy i co nam się podoba? Wtedy nawet nasza podświadomość ma ograniczone pole manewru i dziwne rzeczy się dzieją. Coś takiego jest złe, ...

Dorosłość odliczana kieszonkowym

Obraz
Nie wiem, ile lat dawałam sobie w marzeniach 5-letniej dziewczynki myśląc o swoim domu, najlepszej pracy, (wtedy jeszcze) mężu. Trzydzieści lat dla takiego brzdąca to czas najwyższy, by umrzeć, więc pewnie był to zakres między 18-20. Za chwilę przestanę się mieścić w tej rubryce tym samym zawiodę duszę 5-letniego, marzącego wtedy o dorosłości, dzieciaka. Pytanie, czy jest inne rozwiązanie? Pytanie, które jest dla mnie najbardziej przerażające, brzmi:  "Co jest Twoim hobby?" . "Yyy...tak?". Po prostu nie odkryłam jeszcze nic, w czym byłabym wybitna, a robić lubię ciągle coś. Także przez brak konkretów łapię zajawki na wszystko i na chwilę. A to nie jest hobby. Także na ewentualnych zainteresowaniach przyszłości bym nie budowała. Zatem może wykształcenie? Po męczącym, jak szlag i mało dającym liceum mam maturę. Sukces. Równie dobrze, mogli by nas z automatu gdzieś na uczelnie przydzielić, i tak mało kto jest zdecydowany na konkretny kierunek świeżo po liceum. No ...

Matura 2k15

Obraz
Skończyłam maturki w tym tygodniu. Nie, nie powiem Wam, jak mi poszło, nie będę oceniać poziomu egzaminów. Mam nadzieję, że tegoroczni maturzyści spełnią swoje plany, a tegoroczna matura nie zepsuję im marzeń. Bo jakby zakładam, że takowe macie. To dobrze, na pewno czujecie się bardziej bezpieczni, bardziej pewni. Coś sobie postanowiliście i możecie dążyć do realizacji tego. Gratuluję. A tak naprawdę przy Was wyglądam jak mała dziewczynka zapatrzona na swoich idoli, mówiąca "wooooow" i nie mogąca uwierzyć, ze takie coś jest możliwe.  Dawno nie miałam tak obojętnego stosunku do tego, co się dzieje. A w sumie nie dzieje się nic... To znaczy ja nic nie robię, żeby się działo. Tak zdawałam te matury ze świadomością, że nie jest mi to potrzebne, nic mi nie da, nie mam przyszłości, nie dam rady zadowalająco dobrze... Wydaje mi się nawet, że gdyby jakimś cudem okazało się, że jednej z pisemnych nie zdałam, wielce bym się nie przejęła no bo czemu? Egzamin jak egzamin, kolejny w...